1. Koszulka
    JJR Logo - Rudeboy (zielony nadruk) (czarna - męska)39.0031.20
    Koszulka w kolorze czarnym z dwukolorowym nadrukiem. Gramatura 185 g. Poza zadrukiem z przodu koszulka posiada nadruk na rękawku....
  2. Koszulka
    Podwórkowi chuligani - Powrót na ulicę39.0031.20
    Projekt koszulki poprawiony kolorystycznie i odpowiadający nowej wersji okładki pierwszego albumu Podwórkowych Chuliganów. Dużo większa powierzchnia zadruku niż na wcześniej dostępnym wzorze koszulki, żywsza kolorystyka zachowująca klimat okładki płyty...
  3. Koszulka
    Czacha (dziecięca, fioletowa)27.0021.60
    Koszulki dziecięce marki Fruit Of The Loom model Valueweight z krótkim rękawem wersja, dla dzieci. Okrągły ściągacz, zszyty w dwóch miejscach, wykończony prążkowaną taśmą bawełnianą z dodatkiem Lycry. Taśma wzmacniająca na karku z tego...
  4. REBELATION
    Steppas35.0026.00
  5. SMOKE LIKE A FISH
    Survival Of The Hip'est42.0026.00

Jaya The Cat - Dlaczego o nich przypominamy?

2015-05-19

W zasadzie na pytanie postawione w tytule tej krótkiej notki, nie ma konkretnej odpowiedzi…..Nie ukazuje się żadna nowa płyta, nie ma zapowiedzi kolejnych reedycji znanych lub nieznanych nagrań. W Polsce grali jeden koncert pod koniec sierpnia ubiegłego roku i na razie brak info by wracali, choć jeżdżą regularnie po np. Niemczech, Holandii, Anglii…
Bardzo lubimy ich płyty i słuchamy kiedy się tylko da, a jednocześnie mamy wrażenie, że JTC to band trochę niedoceniany przez polskich fanów mieszkanki ska i reggae, z punkowymi korzeniami i pijackimi tekstami. Muzyka JTC jest potężnie energetyczna i może to też (podświadoma) przyczyna, że przypominamy o tym zespole.
Zatem jeśli jeszcze nie znacie Jaya The Cat, to na początek parę słów o ich historii. Początki zespołu to końcówka lat 90-tych XX wieku w Bostonie. Tam nagrali swoją pierwszą płytę „Basement Style”, która ukazała się w 2000 roku.
Drugim i ostatnim amerykańskim albumem był właśnie „First Beer Of A New Day” (2003), który został znakomicie przyjęty przez fanów ska-reggowo-punkowego mixu. Po jego ukazaniu się, drogi członków grupy się porozchodziły. Gitarzysta Dave Smith i basista Ben Murphy założyli inny zespół, a pozostali muzycy, w tym frontman gitarzysta/wokalista Geoff Lagadec, JTC postanowili przenieść się do Europy. Dziś bazą i domem dla kapeli jest Amsterdam. Od tamtej pory zespół wydał jeszcze dwie płyty studyjne i jedną koncertową. Zresztą Jaya The Cat na żywo to ponoć petarda. Gdy się czyta opinie ludzi na temat ich koncertów, to wniosek jest jeden: to musi to być miazga! Zresztą w koncertowaniu są mistrzami, regularnie objeżdżają kontynent europejski, (głównie niestety zachodnią część) i grają po nawet kilkaset koncertów rocznie!!! Każdy z nich zamieniając w regularną imprezę z piciem, tańcami i wspólnymi śpiewami. Jej uczestnikami na równych prawach są członkowie zespołu i widzowie.
Wniosek końcowy: być może przypominamy o Jaya The Cat, bo to po prostu zajebisty zespół jest, a na winylbox.pl mamy kilka tytułów ich płyt w cenach najniższych w Europie!

Sprawdź płyty ---> JAYA THE CAT


I jeszcze próbka ich twórczości z kilku płyt:

Obrazka nie ma ale jest dźwięk z płyty koncertowej „Ernesto’s Burning”:



O miłości i pijaństwie z „First Beer Of The New Day”:



Oficjany/nieoficjalny teledysk z „International Sound Of Hedonism”



„Thank You Reggae” z „More Late Night Transmissions With…”



„Night Nurse” (oryginalnie Gregory Isaacs) z płyty „O’Farrell” nieoficjalne nagrania z końca lat 90-tych, reedycja obecna na jimmyjazz.pl:



„Closing Time”:

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel